O potrzebnej skali takich badań miałem okazję pisać kilka lat wcześniej [22] i w skrócie sprowadza się to do konieczności przebadania wielkich, bo stutysięcznych populacji naświetlanych np. roczną dawką 3 mSv przez 40 lat i odnieść wyniki późniejszych, kilkudziesięcioletnich (ze względu na tempo rozwoju nowotworów) badań do prowadzonych równolegle badań podobnej ale nie napromienionej populacji ludzkiej. Bliskie tym wymogom (populacje stutysięczne, czas obserwacji 30 lat) były badania przeprowadzone w Chinach na obszarach o rocznej dawce promieniowania naturalnego, podwyższonego o 3 mSv w stosunku do obszaru referencyjnego o „normalnym” poziomie promieniowania. Te i inne podobne badania zostały opisane i podsumowane ostatnio przez Luckeya [23].
Zrozumienie i ocenienie efektów małych dawek jest też możliwe dzięki badaniom z zakresu mikrobiologii, badaniom na zwierzętach doświadczalnych oraz coraz lepszej znajomości pracy organizmu. Nie ulega dziś wątpliwości, że małe dawki promieniowania nie tylko nie niosą skutków negatywnych dla życia, ale można też przytoczyć szereg dowodów na istnienie zjawiska hormezy radiacyjnej, tj. tak silnej reakcji obronnej organizmu, że nie tylko zwalczeniu ulegają uszkodzenia radiacyjne, lecz także i inne uszkodzenia DNA, powstałe w organizmie z zupełnie innych przyczyn. Zjawisko hormezy, doskonale znane z badań toksykologicznych (elementarny opis zjawiska, jak i podsumowanie wniosków płynących z wielu prac na ten temat można znaleźć w pracy [24]), jest też znane w wypadku promieniowania jonizującego, a sam mechanizm, który może skutkować zaistnieniem hormezy radiacyjnej, jest logiczny, choć wcale niełatwy do szczegółowego badania. Istotną trudność stanowi tu wielkość efektu, która każe przygotować eksperyment nadzwyczaj starannie.
Jeśli jednak jest się świadomym trudności, okazuje się, że zaobserwowanie zjawiska hormezy nie jest trudne, a nawet łatwiejsze niż zaobserwowanie negatywnych skutków dla małych dawek.
Skąd więc takie doniesienia [1, 2], o których wspomniałem na wstępie? Czy nie przeczą one przesłaniu niniejszego referatu, że nie ma powodu, aby obawiać się szkodliwego wpływu promieniowania z elektrowni jądrowej na najbliższe otoczenie?
Jeśli chodzi o wzrost białaczek w otoczeniu elektrowni jądrowej, o którym dowiadujemy się z prezentacji Körbleina, to jest on przede wszystkim sprzeczny z wcześniejszymi, bardzo szczegółowymi badaniami tego samego zjawiska w USA i w szczególności z wynikami badania ofiar bombardowań w Hiroszimie i Nagasaki, gdzie efekty musiałyby być bez porównania większe, a nie są. Ponadto, jest to próba rewizji wcześniejszych szerokich badań, na podstawie których wpierw stwierdzono brak wpływu pracy elektrowni na białaczki, w wyniku reinterpretacji zaś głosi się, że jest znacząca, bo zwiększona o 76% zapadalność na białaczki wśród dzieci żyjących w promieniu poniżej 5 km. Ta ponowna analiza przynosi wyniki także trudne do wytłumaczenia, które wskazują, że zapadalność na białaczki maleje wg zależności, w której odnajdujemy wyraz odwrotnie proporcjonalny do odległości od elektrowni. Ponieważ dawka musi maleć odwrotnie proporcjonalnie raczej do kwadratu odległości od źródła promieniowania, a zasięg uwolnionych cząstek promieniotwórczych jest funkcją rozkładu prądów powietrznych, więc należałoby przyjąć, że nad elektrowniami wieją szczególnie silne wiatry, które powodują relatywnie mniejsze opady w pobliżu elektrowni niż dalej. Warto też zauważyć, że do obserwowanych trzech punktów (wybranych odległości od elektrowni) dopasowano tu funkcję zawierającą dwa parametry, co wskazuje, że autor analizy chyba niezbyt dobrze opanował zasady opisu danych. Ponadto, sam efekt wzrostu zachorowalności może wynikać ze zwiększonej populacji ludzi, skupiających się w większe osady i miasteczka w pobliżu większych instalacji przemysłowych, wcale nie koniecznie jądrowych.
Praca [1] nie stanowi bynajmniej pierwszego doniesienia o zwiększonej liczbie białaczek wokół instalacji jądrowych. Wszystkie takie doniesienia zawsze wywoływały żywy oddźwięk w mediach. Należy jednak pamiętać, na co zwraca uwagę Tubiana [25], że z reguły uważniejsze przyjrzenie się materiałowi statystycznemu, na którym były oparte doniesienia wykazywały błędy metodologiczne. Jak pisze Tubiana: Klaster białaczek istnieje szczególnie w pobliżu elektrowni jądrowej [raczej zakładu przerobu wypalonego paliwa – przyp. aut.] w Sellafield. Istnieją jednak także takie klastry wokół elektrowni nie-jądrowych, a obecne wyjaśnieniem tego efektu jest infekcja wirusowa związana z migracją dużej liczby robotników. Ponadto, w badaniach przeprowadzonych wokół wszystkich kilkuset elektrowni jądrowych w Zjednoczonym Królestwie (1994), USA (1991),Francji (1995), Kanadzie (1993) i Japonii (1995) nie zauważono wzrostu zapadalności na raki i białaczki wokół tych instalacji.
Drugi raport, a właściwie wyniki serii prac, zaprezentowane przez Wójcika i Linieckiego [2] jest również specyficzny, jeśli chodzi o traktowanie danych. Dane te niezbicie wskazują na zmniejszoną, często nawet dwukrotnie, śmiertelność pracowników przemysłu jądrowego nie tylko nowotworową, ale także i ze wszystkich innych przyczyn. Mało tego, w miarę wzrostu długości okresu zatrudnienia wydaje się, że standardowy wskaźnik umieralności maleje i jest na poziomie 50% wartości wskaźnika dla grupy kontrolnej. Niemniej jednak autorzy prac oryginalnych odwracają te oczywiste dane i przyjmują, że zagrożenie śmiertelne może rosnąć z dawką. Kluczowym czynnikiem staje się tu trick, zwany poprawką na „efekt zdrowego pracownika” (selekcja pracowników podczas przyjęcia do pracy, lepsza opieka zdrowotna itp.). Skutki wprowadzenia tej poprawki są np. takie, iż mimo że wykres dotyczący białaczek, które przedstawia brak (w granicach niepewności eksperymentalnej) zależności ryzyka śmierci od dawki, to autorzywykazują podwyższoną śmiertelność nawet przy dawkach zerowych (rys. 3 w [2])!
Warto zwrócić uwagę, że pokazuje się dawki sumaryczne, z którymi pracownik miał do czynienia w ciągu wszystkich lat pracy. To postępowanie opiera się na hipotezie LNT, dopuszczającej sumowanie małych dawek otrzymywanych w długim okresie, co oznacza pomijanie mechanizmów naprawczych ustroju. Ponieważ dane te są drastycznie sprzeczne ze zmniejszoną śmiertelnością na białaczki w Hiroszimie i Nagasaki [13], gdzie wobec znacznie większej mocy dawki można było, zgodnie z LNT, oczekiwać tylko zwiększenia śmiertelności, w pracy [2], jak i w wielu innych pracach tego typu pomija się to milczeniem. Zresztą, przyjmowanie sumarycznej dawki jako właściwego parametru (tak właśnie jest to zrobione na rys. 3 w [2]) oznacza ciche przyjęcie hipotezy LNT. Nic zatem dziwnego, że prezentowane dane, które są ostatecznie obarczone wg samych autorów oryginalnych prac, na które powołuje się artykuł [2], ogromnymi niepewnościami, próbuje się przedstawiać, jako niesprzeczne z hipotezą LNT. Przy podanych niepewnościach byłyby one niesprzeczne z dowolną hipotezą: liniową z progiem lub bez, liniowo-kwadratową czy wykładniczą. Biorąc pod uwagę, że dane te oparto na badaniach ok. 400 tys. osób wyselekcjonowanych z grupy ok. 600 000, ogromne niepewności przedstawianych wyników każą z ograniczonym zaufaniem podchodzić zarówno do tych danych, jak i do sposobu ich opracowywania. Uważam, że wyniki te należy poddać weryfikacji choćby od strony analizy statystycznej.
Problem wpływu małych dawek na zdrowie jest złożony i wymaga wciąż żmudnych badań. Jeśli jednak podstawowym kryterium działania będzie poszukiwanie świadectwa szkodliwości tych dawek i manipulowanie wynikami, aby właśnie taki efekt stał się choćby możliwy, jeśli nie udowodniony, zawsze znajdą się tacy, którzy będą powoływali się na takie wątpliwe dane i blokowali rozwój energetyki jądrowej.
Tak, jak dziś nie mamy wątpliwości, że jesteśmy w stanie budować reaktory energetyczne o niewiarygodnie wysokim stopniu niezawodności, nieporównywalnym z żadnym innym rodzajem przemysłu, tak powinniśmy przestać rozważać iluzoryczne zagrożenia radiologiczne ludności zamieszkującej tereny pobliskie elektrowni jądrowej. Wedle oceny dokonanej przez UNSCEAR 2000 [13] (t. 1, str. 188) dla rożnych typów elektrowni jądrowych występujących na świecie, ludzie żyjący w ich pobliżu otrzymują rocznie dawki promieniowania na całe ciało wy-noszące od 0,00004 mSv do 0,01 mSv. Nigdy i nigdzie nie stwierdzono do tej pory, aby nawet cztery czy pięć rzędów wielkości większe dawki wywoływały szkodliwe skutki dla organizmu, co potwierdza raport Francuskiej Akademii Medycznej i Akademii Nauk [26]. Energetyka jądrowa ma doprawdy poważniejsze problemy do rozważenia niż zajmowanie się skutkami dawek setki, a nawet dziesiątki tysięcy razy mniejszymi od średniej dawki naturalnej w Polsce!
Autor: prof. dr hab. Ludwik Dobrzyński
Literatura
[1] Körblein A., Childhood cancer near German nuclear power plants, Helsinki 2007, inf.prywatna
[2] Wójcik A., Liniecki J., Ryzyko śmierci nowotworowej wśród pracowników przemysłu jądrowego z terenu
15 krajów, Postępy Techniki Jądrowej 50/2007, 16 – 21
[3] Radiation. Doses, Effects, Risks, UNEP, 1985
[4] Adams J., A Richter Scale for Risk? The Scientific Management of Uncertainty versus the Management of Scientific Uncertainty w “Science and Technology Awareness in Europe: New Insights”, Ed. Maria Vitale, European Science and Technology Forum, Rome, 20 – 21 November 1997 , 93 – 111
[5] Frigerio N. A., Stowe R. S., Carcinogenic and genetic hazard from background radiation, Conf. On Biological and Environmental Effects of Low-Level Radiation, Chicago, 1976, IAEA, vol.II, 385 – 393
[6] Cohen B. L., Test of the Linear-No Threshold Theory of Radiation Carcinogenesis for Inhaled Radon Decay Products, Health Physics, 68/1995, 157 – 174
[7] Duport P., prezentacja Power Point Low Dose Radiation and Risk: A Perspective, International Centre for Low-Dose Radiation Research, Ottawa (Jan 2002)
[8] Chen W. L. i in., Amer J., Physicians and Surgeons 9/2004, 6 – 10
[9] Jaworowski Z., Radiation folly w „Environment and Health. Myths and Realities”, K.Okonski and J. Morris, Eds., Int. Policy Press 2/2003, 68 – 86
[10] Jaworowski Z., Radiation Risk and Ethics, Physics Today 52/1999, 24 – 29
[11] Schillaci M. E., Radiation and Risk: A Hard Look at the Data, Los Alamos Science 23/1995,91 – 115
[12] Preston D. L. i in., Studies of mortality of atomic bomb survivors. Report 13: solid cancer and noncancer disease mortality: 1950 – 1997, Radiation Res 160/2003, 381 – 407
[13] Sources and Effects of Ionising Radiation, UNSCEAR, 2000
[14] Chernobyl’s Legacy: Health, Environmental and Socio-Economic Impacts, The Chernobyl Forum: 2003 – 2005, IAEA, 2006
[15] Sources and Effects of Ionising Radiation, UNSCEAR, 1994
[16] Doll P. G., Smith R., Mortality from all causes among British Radiologists, Br. J. Radiol 54/1981, 187 – 194
[17] Strupczewski A., Dawki promieniowania przy normalnej pracy elektrowni jądrowych, Biuletyn Miesięczny PSE, sierpień 2005, 9 – 21
[18] Hall P. i in., Thyroid cancer after diagnostic administration of Iodine-131, Radiation Res. 145/1996, 86 – 92
[19] Insights into the control of the release of iodine, strontium and other fission products in the containment by severe accident management, NEA/CSNI/R 9/2000
[20] SPAIN, Convention on Nuclear Safety, Third National Report, September 2004
[21] Jablon S. i in., Cancer in populations living near nuclear facilities, National Cancer Institute, NIH Publication No. 90-874, US Department of Health and Human Services, July 2000
[22] Dobrzyński L., Biologiczne skutki promieniowania jonizującego, Postępy Techniki Jądrowej 44/2001, 14 – 29 (więcej danych można znaleźć pod adresem internetowym alpha.uwb.edu.pl/ludwik w wykładzie „Energia jądrowa i jej wykorzystanie”, rozdz. XIII i XIV)
[23] Luckey T. D., Documented optimum and threshold for ionizing radiation, Int.J.Nuclear law 1/2007, 378 – 409
[24] Dobrzyński L., Hormeza. Zjawisko powszechne i powszechnie nieznane, Postępy Techniki Jądrowej 49/2006, 9 – 15
[25] Tubiana M., Health Risks:Data and Perceptions, w “Science and Technology Awareness in Europe: New Insights”, Ed. Maria Vitale, European Science and Technology Forum, Rome, 20 – 21 November 1997, 113 – 123
[26] Dose-effect relationships and estimation of the carcinogenic effects of low doses of ionizing radiation: Académie Nationale de Médecine, Paris, March 30 /2005
|
|
| REKLAMA |