Farnell element14   ASTOR Sp. z o. o.   Przedstawicielstwo Handlowe Paweł Rutkowski   Rittal Sp. z o.o.   Fluke Europe B.V.  

Energetyka, Automatyka przemysłowa, Elektrotechnika

Dodaj firmę Ogłoszenia Poleć znajomemu Dodaj artykuł Newsletter RSS
strona główna ARTYKUŁY Elektronika Jaki monitor 24-calowy wybrać?
drukuj stronę
poleć znajomemu

Jaki monitor 24-calowy wybrać?

fot. LG Electronics

Elektronika nieustannie idzie naprzód. Powstają coraz bardziej zaawansowane podzespoły komputerowe, ekonomiczne drukarki, a nawet skomplikowane mysze dla gamerów. Ale jednym z najbardziej widocznych obszarów postępu technologicznego są monitory. Maniacy komputerowy z rozrzewnieniem wspominają 15-calowe „kineskopówki”, jednocześnie używając obecnie dużych, zakrzywionych monitorów OLED.

Praktyka pokazuje jednak, że najbardziej uniwersalnymi modelami monitorów, godzącymi potrzeby zwykłych, nastawionych na komfort użytkowników Internetu, specjalistów korzystających z programów graficznych i zapalonych graczy w Wiedźmina, są te o przekątnej 24 cale. Wymagania jednak wzrastają, więc pozostaje już teraz tylko pytanie jaki monitor 24 wybrać – LCD czy LED?

A zaczęło się niewinnie

Kto pamięta godziny spędzone na wczytywaniu dyskietek, graniu w czołgi lub przeglądaniu pierwszych stron www na dużych, energochłonnych monitorach kineskopowych, zwanych bardziej fachowo CRT (ang. Cathode-Ray Tube)? Stare, dobre lata 90-te to czas właśnie takich, podobnych swoją budową do telewizorów, sprzętów kineskopowych. Wtedy wydawał nam się on cudem techniki i postępu, ale patrząc z perspektywy czasu możemy z politowaniem spojrzeć na popularne „pudła”. Przede wszystkim w porównaniu do dzisiejszych monitorów wyświetlały niewiele – przekątna ekranu to było zwykle 14 lub 15 cali, później dochodziła maksymalnie do 19. Oczywiście obraz, który wyświetlał się na monitorze był mniejszy od nominalnego o około 1 cal. Ot, taka natura urządzenia, który posiadał swoista „ramkę”. Owszem, monitory kineskopowe do dziś charakteryzują się bardzo dobrym odwzorowaniem kolorów i znacznie głębsza czernią od swoich następców, ale czy było to w stanie zrekompensować bardzo duży ciężar i energochłonność (pobór energii elektrycznej przekraczający nawet 100 W)? To pytanie retoryczne, gdyż niebawem popularne kineskopówki zostały wyparte przez monitory LCD – i to mimo, że ich pierwsze modele generowały obraz dużo gorszej jakości.

Nieustanna ewolucja

Podstawową zaletą monitorów ciekłokrystalicznych LCD (początkowo zwanych „płaskimi”) było znaczne zmniejszenie wagi i wielkości względem CRT, przy zachowaniu tej samej przekątnej obrazu. Obraz na nich już nie migotał, a zużycie energii elektrycznej było kilkukrotnie mniejsze. Z czasem dodana została możliwość pracy w różnych rozdzielczościach, a także poprawione względy bezpieczeństwa – tego typu monitor generuje pole magnetyczne o znacznie mniejszym natężeniu niż jego poprzednik. Tych plusów nie był w stanie zniwelować efekt „smużenia” obrazu w pierwszych modelach, możliwość wystąpienia martwych pikseli czy wspomniana już wcześniej mniejsza głębia kolorów i ich kontrast.

Wydawać by się mogło, że od czasów wprowadzenia LCD wiele się nie zmieniło. Może monitory są trochę cieńsze, może mają większe rozdzielczości i głębię obrazu, ale w zasadzie optycznie zmiany są kosmetyczne w porównaniu z topornymi kineskopówkami. Prawdziwa (r)ewolucja kryje się jednak wewnątrz. Tak powstały ekrany LED. I teraz powstaje pytanie – czy jeśli chcemy kupić standardowy, często wybierany model monitora 24’’ to czy powinniśmy się skusić na tę najnowszą wersję? Odpowiedź brzmi – to zależy.

LDC a LED

Podstawowa różnica pomiędzy wyżej wymienionymi rodzajami monitorów tkwi w sposobie podświetlania ekranu – w LCD piksele służą za filtr do przepuszczania światła, którego źródłem jest lampa fluorescencyjna, zaś monitory LED-owe wykorzystują do tego diody LED, które mogą być umieszczone albo na powierzchni całego ekranu, albo na jego brzegach.

Co to oznacza w praktyce? Monitory LED-owe zużywają mniej prądu, mają głębszą czerń (diody mogą po prostu zgasnąć, podczas gdy przy ekranie LCD światło cały czas musi przechodzić przez piksele) i smuklejsze wymiary matrycy (mogą być znacznie cieńsze – choć nie jest to regułą). LED-ówki wygrywają również w przypadku żywotności, którą przebijają wyświetlacze ciekłokrystaliczne nawet pięciokrotnie. Jeśli chodzi o pozostałe parametry, takie jak ciężar czy kąt widzenia – brak mocno zauważalnych różnic. Tę ujrzymy dopiero spoglądając na… cenę. Choć rozdźwięk nie jest już tak drastyczny, jak jeszcze kilka lat temu, to wciąż dobrej klasy monitory LED są wyraźnie droższe od LCD. Najlepiej samemu zbadać dostępność i zakres cenowy danych modeli na przykładzie konkretnego producenta – bardzo duży wybór różnego rodzaju monitorów ma na przykład LG: http://www.lg.com/pl/wszystkie-monitory.

Podsumowując – jeśli rozpatrujemy przykład bardzo uniwersalnego i popularnego monitora 24 cale, to musimy zadecydować czy zależy nam na możliwie jak najlepszej jakości obrazu (tu zapewne przyklasną nam graficy czy gamerzy) czy jednak liczy się dla nas również cena. W tym pierwszym przypadku bez wątpienia należy wybrać jeden z nowszej generacji monitorów z diodami LED, ale jeśli zależy nam na sporym, ale w miarę tanim sprzęcie (na przykład do codziennego użytku), to zdecydowanie wystarczy nam monitor z wyświetlaczem ciekłokrystalicznym LCD.

follow us in feedly
Średnia ocena:
 

Otrzymuj wiadomości z rynku elektrotechniki i informacje o nowościach produktowych bezpośrednio na swój adres e-mail.

Zapisz się
REKLAMA
Komentarze (0)
Dodaj komentarz:  
Twój pseudonim: Zaloguj
Twój komentarz:
dodaj komentarz
REKLAMA
Nasze serwisy:
elektrykapradnietyka.com
przegladelektryczny.pl
rynekelektroniki.pl
automatykairobotyka.pl
budowainfo.pl