Słupy wysokiego napięcia przyjazne dla ptactwa - EKOLOGIA - MASZTY - SŁUPY - PTAKI - SŁUPY ELEKTRYCZNE - INFRASTRUKTURA ENERGETYCZNA - INFRASTRUKTURA WIEJSKIEJ SIECI ELEKTROENERGETYCZNEJ - SŁUPY ENERGETYCZNE
Farnell, An Avnet Company   Przedstawicielstwo Handlowe Paweł Rutkowski   Phoenix Contact Sp. z o.o.  

Energetyka, Automatyka przemysłowa, Elektrotechnika

Dodaj firmę Ogłoszenia Poleć znajomemu Dodaj artykuł Newsletter RSS
strona główna Aktualności Słupy wysokiego napięcia przyjazne dla ptactwa
drukuj stronę
poleć znajomemu

Słupy wysokiego napięcia przyjazne dla ptactwa

Słupy wysokiego napięcia przyjazne dla ptactwa
fot. beckstei/CC/Flickr

Wśród hektarów pól porośnięte chwastami skrawki ziemi pod słupami wysokiego napięcia są dla ptaków cenną, ekologiczną oazą. Zaskoczyło nas, jak wiele gatunków można tam spotkać  mówi główny autor publikacji w "Conservation Letters", prof. Piotr Tryjanowski.

Hektary zbóż, kukurydzy albo buraków, a wśród nich linie wysokiego napięcia - to widok częsty w Europie, zwłaszcza zachodniej, zdominowanej przez rolnictwo wielkoobszarowe. W wielu krajach takie instalacje uważa się za zło konieczne - są niezbędne, ale brzydkie i mają opinię niebezpiecznych, np. dla ptaków, które zderzają się z nimi w locie albo padają porażone prądem.

Dotychczasowe badania sugerowały, że ptakom może szkodzić nawet pole elektromagnetyczne obecne wokół instalacji, wpływając na układ odpornościowy albo zaburzając rozwój piskląt. Gwoli sprawiedliwości dostrzegano również dobre strony obecności tych konstrukcji, pozwalających ptakom przysiąść i odpocząć, wypatrywać zdobyczy albo nawet - jak bociany - założyć gniazdo.

Nowe prace naukowców z poznańskich uczelni - Uniwersytetu Przyrodniczego i Uniwersytetu Adama Mickiewicza, oraz Uniwersytetu Zielonogórskiego, brytyjskiego Coventry University i Uniwersytetu Technicznego w Monachium (Niemcy) przedstawiają ten industrialny element krajobrazu w zupełnie nowym świetle: jako ekologiczną oazę w monotonnym, rolniczym krajobrazie.

W swojej pracy, przedstawionej na łamach "Conservation Letters", naukowcy skupili się na niewielkich skrawkach ziemi u podstawy słupów. Miejsca te, zwykle porośnięte trawami i ziołami, tarniną i czarnym bzem, stanowią dzikie mini-zagajniki, w których ptaki mogą swobodnie żerować i zakładać gniazda.

Aby się przekonać, czy panujące tam warunki rzeczywiście sprzyjają skrzydlatym mieszkańcom, naukowcy zbadali różnice między populacjami ptaków gnieżdżących się bezpośrednio pod słupami, odwiedzających linie wysokiego napięcia i otwarte pola. Ptaki liczono dwukrotnie (w sezonie lęgowym 2011 r.) na wybranych polach Wielkopolski, zdominowanych przez uprawy zbóż, kukurydzy i buraka cukrowego.

Okazało się, że zarówno liczba gatunków, jak i osobników jest większa pod słupami i w pobliżu linii, niż w terenie otwartym. Najwięcej ptaków pojawiało się na zarośniętych fragmentach ziemi u podstawy słupów, zwłaszcza jeśli rosły tam krzewy. Ponad połowę ptasiej społeczności obserwowanej na słupach i przewodach stanowiły skowronki, gołębie grzywacze, szpaki, potrzeszcze, kruki i pliszki żółte.

 – W krajach rolniczych, w mocno przekształconym krajobrazie, miejsca pod słupami to jedyny obszar, gdzie pośrodku pól może się pojawić spontaniczna roślinność i krzewy, dostarczające ptakom miejsc gniazdowych. Są to czyste, biodynamiczne przestrzenie, wolne od oprysków czy innych zabiegów agrotechnicznych. Nas zaskoczyło, jak wiele gatunków można tam spotkać  powiedział PAP kierujący badaniami dyrektor Instytutu Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, prof. Piotr Tryjanowski. Jednocześnie podkreślił, że wyniki badania świadczą o wielkiej plastyczności ptaków poszukujących miejsc lęgowych.

Zdaniem ekologa obecność linii wysokiego napięcia w krajobrazie rolniczym nie jest więc kwestią wyłącznie czarno-białą.

 – Co więcej, wyniki badania pokazują, że jeśli i tak trzeba budować linie energetyczne, to najlepiej, by biegły one przez pola uprawne, co paradoksalnie może posłużyć ptakom. W Polsce częściej wybiera się jednak inne rozwiązanie: linie prowadzi się przez bagna, torfowiska czy brzegi rzek. Z prawnego punktu widzenia jest to prostsze, niż odrolnienie ziemi  zauważa naukowiec.

Badania z Wielkopolski pokazują, że z ekologicznego punktu widzenia nie od rzeczy byłoby zrezygnować z niektórych działań służb energetycznych: częstego koszenia i wycinania spontanicznej roślinności pod słupami. 
 – Pozostawienie tych roślin lepiej posłuży przyrodzie, i w dodatku nic nie kosztuje  dodaje prof. Tryjanowski.

Naukowcy przypominają, że różnorodność gatunków i liczebność ptaków w okolicach rolniczych w dużym stopniu zależy od istnienia miejsc, które zapewniają ptakom bezpieczeństwo - ugorów, żywopłotów, miedz, sadzawek czy skupisk drzew pośrodku pól.

 – Zatem paradoksalnie słupy wysokiego napięcia, a właściwie małe skrawki ziemi u ich podstawy, mogą być dla ptaków prawdziwym rajem, zwłaszcza w rolniczym krajobrazie Europy  piszą autorzy publikacji.

Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl

follow us in feedly
REKLAMA

Otrzymuj wiadomości z rynku elektrotechniki i informacje o nowościach produktowych bezpośrednio na swój adres e-mail.

Zapisz się
Administratorem danych osobowych jest Media Pakiet Sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku, adres: 15-617 Białystok ul. Nowosielska 50, @: biuro@elektroonline.pl. W Polityce Prywatności Administrator informuje o celu, okresie i podstawach prawnych przetwarzania danych osobowych, a także o prawach jakie przysługują osobom, których przetwarzane dane osobowe dotyczą, podmiotom którym Administrator może powierzyć do przetwarzania dane osobowe, oraz o zasadach zautomatyzowanego przetwarzania danych osobowych.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz:  
Twój pseudonim: Zaloguj
Twój komentarz:
dodaj komentarz
REKLAMA
REKLAMA
Nasze serwisy:
elektrykapradnietyka.com
przegladelektryczny.pl
rynekelektroniki.pl
automatykairobotyka.pl
budowainfo.pl