Samochody elektryczne przyszłością miast. Na dalsze trasy auta napędzane ogniwami paliwowymi - TOYOTA - SAMOCHODY ELEKTRYCZNE - E-MOBILITY - GRENOBLE - OGNIWA PALIWOWE - TRANSPORT PUBLICZNY
Mouser Electronics Poland   Przedstawicielstwo Handlowe Paweł Rutkowski   Amper.pl sp. z o.o.  

Energetyka, Automatyka przemysłowa, Elektrotechnika

Dodaj firmę Ogłoszenia Poleć znajomemu Dodaj artykuł Newsletter RSS
strona główna Aktualności Samochody elektryczne przyszłością miast. Na dalsze trasy auta napędzane ogniwami paliwowymi
drukuj stronę
poleć znajomemu

Samochody elektryczne przyszłością miast. Na dalsze trasy auta napędzane ogniwami paliwowymi

Samochody elektryczne przyszłością miast. Na dalsze trasy auta napędzane ogniwami paliwowymi
fot. Toyota

Samochody elektryczne w centrach miast, a do dalszej jazdy – napędzane ogniwami paliwowymi. Taką przyszłość dla ekologicznych napędów widzi Didier Leroy, prezes Toyota Motor Europe. Japoński producent w przyszłym roku pokaże pierwszy na naszym kontynencie pojazd napędzany ogniwami paliwowymi, a we Francji wdraża innowacyjny system elektrycznych aut miejskich.

 ‒ Jesteśmy przekonani, że mobilność w centrach miast będzie czysto elektryczna. Dotyczy to ostatnich kilometrów między transportem publicznym a miejscem, do którego się podróżuje. Gdy chcemy pojechać na wieś lub na wakacje niezbędny jest innego typu samochodu – uważa Didier Leroy, prezes Toyota Motor Europe.

Leroy ocenia, że technologią, która może umożliwić wykorzystanie napędu elektrycznego na dłuższych dystansach, mogą być ogniwa paliwowe. Toyota zaprezentuje samochód z takim zasilaniem po raz pierwszy w Europie w przyszłym roku. Technologia ogniw paliwowych również wykorzystuje energię elektryczną, ale nie pochodzi ona z baterii, lecz z paliwa zewnętrznego, najczęściej wodoru i tlenu. Oznacza to, że zamiast czasochłonnego ładowania baterii, które dodatkowo są ciężkie, samochód tankuje się w podobny sposób jak pojazdy benzynowe w zaledwie kilka minut.

Samochody elektryczne o napędzie akumulatorowym w ocenie Leroya będą sprawdzać się jedynie w miastach. Choć istnieją pojazdy tego typu o zasięgu przekraczającym nawet 300 kilometrów, jak choćby sportowe Tesle, to problemem jest brak infrastruktury do ładowania oraz długi czas uzupełniania baterii. To wpływa na komfort użytkowania, bo użytkownicy aut elektrycznych muszą cały czas bardzo ostrożnie planować trasę, by móc na czas naładować akumulatory.

 ‒ Wiemy, że wielu naszych konkurentów uważa inaczej. Nasza strategia zakłada, by nie próbować rozwijać aut elektrycznych poza miastem – podkreśla Leroy.

Efektem strategii kładącej nacisk na elektryczne pojazdy w mieście jest trzyletni program testowy, który Toyota uruchomiła we współpracy z władzami miasta i regionu we francuskim Grenoble. Mieszkańcy od 1 października br. będą mieli możliwość wypożyczenia niewielkich jedno- lub dwuosobowych pojazdów elektrycznych w ramach miejskiego systemu transportu publicznego. 70 całkowicie elektrycznych pojazdów dwóch typów (w tym innowacyjny, trójkołowy i-Road) ma wymiary niewiele większe od skutera i podobną zwrotność oraz zasięg do 50 km. W mieście pojawi się też 27 specjalnych stacji ładowania zapewnionych przez spółkę córkę koncernu EDF.

‒ To jest test. Będziemy go prowadzić przez trzy lata, by w pełni zrozumieć, w jaki sposób konsumenci będą korzystać z tego pojazdu. Potem zobaczymy, jaki będzie następny krok. Ale jesteśmy przekonani, że to jest bardzo innowacyjny sposób myślenia o tym, jak może wyglądać przyszłość mobilności w centrach miast – dodaje prezes Toyota Motor Europe.

Prezes Toyoty w Europie dodaje, że choć różnego rodzaju rządowe programy wsparcia dla ekologicznych pojazdów elektrycznych i hybrydowych są mile widziane, nie mogą one stanowić podstawy do decyzji o większych inwestycjach producenta w te napędy. Toyota szuka takiego modelu biznesowego produkcji aut elektrycznych, który będzie opłacalny niezależnie od publicznego wsparcia. Leroy przyznaje jednak, że rządy mogą odegrać dużą rolę w motywowaniu kierowców do wyboru napędu ekologicznego. Poza krajowymi programami do aut elektrycznych zachęca też Komisja Europejska. Dzięki trzyletniemu międzynarodowemu programowi OpEneR, do którego Bruksela dołożyła 4,4 mln euro, już w przyszłym roku może ruszyć produkcja nowych pojazdów tego typu. KE oczekuje, że do 2020 r. po europejskich drogach będzie jeździło 8-9 mln aut całkowicie elektrycznych.

newseria.pl

follow us in feedly
REKLAMA

Otrzymuj wiadomości z rynku elektrotechniki i informacje o nowościach produktowych bezpośrednio na swój adres e-mail.

Zapisz się
Administratorem danych osobowych jest Media Pakiet Sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku, adres: 15-617 Białystok ul. Nowosielska 50, @: biuro@elektroonline.pl. W Polityce Prywatności Administrator informuje o celu, okresie i podstawach prawnych przetwarzania danych osobowych, a także o prawach jakie przysługują osobom, których przetwarzane dane osobowe dotyczą, podmiotom którym Administrator może powierzyć do przetwarzania dane osobowe, oraz o zasadach zautomatyzowanego przetwarzania danych osobowych.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz:  
Twój pseudonim: Zaloguj
Twój komentarz:
dodaj komentarz
REKLAMA
REKLAMA
Nasze serwisy:
elektrykapradnietyka.com
przegladelektryczny.pl
rynekelektroniki.pl
automatykairobotyka.pl
budowainfo.pl