Polska postawiła więcej solarów niż Hiszpania - ENERGETYKA SŁONECZNA - SOLARY - POLSKA - FOTOWOLTAIKA - RYNEK ENERGII SŁONECZNEJ - INSTALACJE SOLARNE
Farnell, An Avnet Company   Phoenix Contact Sp. z o.o.   Przedstawicielstwo Handlowe Paweł Rutkowski   Fluke Europe B.V.  

Energetyka, Automatyka przemysłowa, Elektrotechnika

Dodaj firmę Ogłoszenia Poleć znajomemu Dodaj artykuł Newsletter RSS
strona główna Aktualności Polska postawiła więcej solarów niż Hiszpania
drukuj stronę
poleć znajomemu

Polska postawiła więcej solarów niż Hiszpania

Polska postawiła więcej solarów niż Hiszpania

Fotowoltaika w Europie wyhamowuje, zamiast coraz szybciej rosnąć. W Polsce jeszcze przyśpiesza, a w ub. r. uruchomiliśmy więcej solarów niż słoneczna Hiszpania, ale bez politycznego kompromisu możemy powtórzyć scenariusz nagłego zatrzymania inwestycji.

Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda świetnie – paneli słonecznych (PV) przybywa na całym świecie, ich udział w dostawach energii rośnie. Kolejne europejskie kraje – nawet tak pochmurne jak Wielka Brytania – dołączają do światowej czołówki wytwórców energii ze słońca (w 2014 roku zainstalowały najwięcej PV w Europie).

Niemcy przekroczyli już swój plan mocy zainstalowanej na 2017 rok. Nasi zachodni sąsiedzi mają już więcej paneli słonecznych(38 230 MW) niż liczy sobie cały polski system elektroenergetyczny. A i nawet w Polsce w pierwszym kwartale tego roku moc PV skoczyła do 40 MW.

Jednak gdy przyjrzymy się bliżej – nie na skumulowaną moc, ale na tempo wzrostu energetyki słonecznej w Europie – widać coraz mocniejszy cień. Rozwój fotowoltaiki w Europie wyhamowuje i to bardzo szybko.

Niekontrolowane wzrosty i spektakularne upadki

Niemcy, chociaż znacznie wyprzedzają swój bardo ambitny plan mocy zainstalowanej PV w systemie, to jednak mogą go nie zrealizować. Podczas gdy jeszcze w latach 2011-2012 Niemcy oddawali do użytku po 7400-7600 MW, w ubiegłym roku zainstalowali już "tylko" 1899 MW, w stosunku do 2,1 GW przewidywanych przez uznaną firmę doradczą IHS, ale także w stosunku do 3,5 GW jakie Niemcy planowali oddawać co roku i 2254 MW jakie powinni jeszcze średniorocznie oddawać do 2020 roku, aby osiągnąć swój cel – 51 753 MW mocy zainstalowanej w fotowoltaice do końca tej dekady.

Gorzej sytuacja wygląda w krajach południa Europy – które miały być słonecznym zagłębiem starego kontynentu. Wyprodukowana tam energia słoneczna miała się uzupełniać z dużą ilością energii z morskich farm wiatrowych na Morzu Północnym oraz energetyką wodną z Gór Skandynawskich i Alp.

Tymczasem Hiszpania, która w 2008 roku przeżyła pięciokrotny wzrost mocy PV do ponad 2700 MW, następnego roku uruchomiła już tylko… 17 MW. W ubiegłym roku w Hiszpanii powstało mniej instalacji PV niż… w Polsce.

W jej ślady poszedł rząd w Pradze. Bardzo korzystny system wsparcia fotowoltaiki sprawił, że branża odnotowała nieoczekiwany boom w 2010 roku. Niewielkie Czechy uruchomiły wówczas blisko 1500 MW farm słonecznych, stając się trzecim największym inwestorem na świecie. Jednak nagły wzrost kosztów wsparcia wywołał histeryczna reakcję operatora sieci przesyłowych i rządu. Pierwszy wprowadził moratorium na przyłączenie nowych farm, a drugi podatek obcinający ponadprzeciętne zyski dużych inwestorów. W 2011 roku Czesi uruchomili już tylko… 12 MW. Od tamtej pory branża PV rozwija się bardzo wolno.

Los Czechów podzielili w tym samym roku Słowacy. Także zbyt wysokie wsparcie sprawiło, że farm słonecznych przybyło zdecydowanie więcej, niż oczekiwał rząd. W 2010 roku Słowacy uruchomili ponad 300 MW, po czym przykręcili śrubę tak, że rok później powstało już tylko 15 MW, a w 2013 roku zero.

Podobny niekontrolowany przyrost energetyki słonecznej Włosi przeżyli w 2011 roku – aż o 9,3 GW – co nigdy później się już nie powtórzyło, bo rząd także zaczął mocniej kontrolować tę branżę w obawie przed wzrostem kosztów dopłat ponoszonych przez odbiorców. W ciągu ostatnich dwóch lat na półwyspie Apenińskim przybywało po 1,5 GW mocy w farmach solarnych. Teraz Włochy mają już 19 GW mocy w tej technologii, która dostarcza blisko 5 proc. rocznego zapotrzebowania i oczekiwany rozwój PV ma utrzymać ostatni trend.

Solaroptymizm

Historia wzlotów i upadków rynków PV w tych krajach to efekt dwóch elementów – bardo szybko spadających kosztów instalacji fotowoltaicznych i łatwości inwestycji w te źródła.

Zwykle, gdy rządy tych krajów przyjmowały poziom wsparcia dla sektora (bazujący na wcześniejszych analizach, stworzonych w oparciu o jeszcze wcześniejsze dane rynkowe), koszty instalacji PV były już znacznie niższe, niż zakładane w systemie wsparcia, a z roku na rok jeszcze się obniżały. W efekcie gdy przepisy zaczynały obowiązywać, a branża zaczynała się rozkręcać i przez to także znacznie redukowała koszty instalacji w danym kraju, okazywało się, że koszty rozwoju PV są znacznie niższe, niż otrzymywane wsparcie.

To przyciągało nowych inwestorów tym bardziej, że technologia PV jest prosta w montażu i obsłudze. Inwestorem może zostać więc praktycznie każdy. To prosty scenariusz na to, aby rynek rozwinął się zdecydowanie bardziej, niż planowali politycy, którym zależy na pilnowaniu kosztów energii. A fotowoltaika, mimo dynamicznego spadu kosztów, nadal jest jedna z najdroższych technologii odnawialnych.

To jak trudno zapanować nad rozwojem tego rynku doskonale obrazują prognozy Europejskiej Organizacji Przemysłu Fotowoltaicznego (EPIA). Podczas gdy w pierwszych latach solarnego boomu prognozy EPIA były stale niedoszacowywane, bo rynek – m.in. dzięki wysokim subsydiom w Hiszpanii, Włoszech, Czechach czy Niemczech – rozwijał się zdecydowanie szybciej, niż ktokolwiek przewidywał, to w ostatnich latach są stale przeszacowane.

Jeszcze w 2013 roku EPIA prognozowała, że w 2014 roku w Unii Europejskiej przybędzie 18,3 GW paneli słonecznych, a w 2015 już 21,4 GW. W rzeczywistości w ubiegłym roku powstało ich 6,9 GW. A nowa, skorygowana prognoza na ten rok mówi o wzroście o 13,6 GW.

Lekcja dla Polski, którą każdy widzi inaczej

Przykłady Niemiec, Hiszpanii czy Czech to ważna lekcja dla nas. Dlaczego? Jak rynek fotowoltaiki w Polsce może się dalej rozwijać? O tym w dokończeniu analizy na portalu WysokieNapiecie.pl.

Bartłomiej Derski, WysokieNapiecie.pl

follow us in feedly
REKLAMA

Otrzymuj wiadomości z rynku elektrotechniki i informacje o nowościach produktowych bezpośrednio na swój adres e-mail.

Zapisz się
Administratorem danych osobowych jest Media Pakiet Sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku, adres: 15-617 Białystok ul. Nowosielska 50, @: biuro@elektroonline.pl. W Polityce Prywatności Administrator informuje o celu, okresie i podstawach prawnych przetwarzania danych osobowych, a także o prawach jakie przysługują osobom, których przetwarzane dane osobowe dotyczą, podmiotom którym Administrator może powierzyć do przetwarzania dane osobowe, oraz o zasadach zautomatyzowanego przetwarzania danych osobowych.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz:  
Twój pseudonim: Zaloguj
Twój komentarz:
dodaj komentarz
REKLAMA
REKLAMA
Nasze serwisy:
elektrykapradnietyka.com
przegladelektryczny.pl
rynekelektroniki.pl
automatykairobotyka.pl
budowainfo.pl